I am nothing, just dust, a worm crawling at Your feet.... Lord I am unworthy of Your gaze! Let us build the Church in souls on the rock of our faith. timeofapostasy.blog
Mamy zatem w ogrójcu lekarstwo na nasze smutki, a nim jest modlitwa z zupełnym poddaniem się pod wolę Boga: „Ojcze! nie moja, ale Twoja niech się stanie wola„. A chociażbyśmy największy do cierpień uczuwali wstręt, to ten wstręt przez modlitwę przemieni się w wolę Bożą, a wolę Bożą z ochotą się pełni i znosi. Wszakże i Chrystus Pan uczuwał wstręt w ogrojcu do nadchodzącej męki i śmierci, gorzki był kielich męki, który stał przed nim, ale wymówił Słowo potęgi: „Niech się stanie wola Twoja“ i tym Słowem twórczym, tym samem Słowem, które wyrzekł przy stworzeniu: „niech się stanie świat” — tym samem Słowem stworzył i dokonał potęgą woli odkupienia narodu ludzkiego. I tobie bracie drogi, zeszłe Pan w smutku anioła pociechy, co go wprawdzie oczyma cielesnymi nie uwidzisz, ale w duszy uczujesz jego pociechę i wzmocnisz się na duchu, że nie upadniesz pod naciskiem zmiennych i przeciwnych kolei losu.
No one—let me repeat: no one—who does not stand in defense of Christians has the right to invoke God in any matter or use the cross as a symbol of their faith, for their father is Satan. Even if they seem devoted believers, they are not! Even if they repeat “God bless you” ten times a day or other Christian greetings, their soul is deceitful and unworthy of the name of our Lord Jesus Christ! Satan is not only the father of lies but also of hypocrisy. Allying with God’s enemies in defense of the faithful of a religion whose adherents systematically murder and persecute Christians is the height of hypocrisy. The left, especially the radical left, is a bitter enemy of the very name of our Lord Jesus Christ. There is no justification for allying with them to save the eternal enemy, the adherents of Islam. Such people— as St. John says—should not even be greeted.
Skrzydły jaskółczymi lecisz bez przerwy do grobu i do wieczności. Nie zatrzymasz czasu, boś nie jest jego panem. Użyjże go na zasiew do przyszłego życia. Kto nic nie sieje, nic nie zbierze. Dla Boga! z czego będziesz żył przez tak długą wieczność, jeżeli nic nie zasiejesz, nie zbierzesz i nie naskładasz? Tylko żywot w Chrystusie Jezusie wart wszystko, reszta zaślepienie i bańki na wodzie i cacka dla głupich dzieci. Różni na świecie byli ludzie, i uczeni po ludzku, i bogaci i honorowi, gdzież oni teraz są? Wszystkich śmierć zrównała, zabrała, różnicę zatarła, z ziemią zrównała, a ludzie zapomnieli o nich. A jeżeli przez żywot pracy, nie zostawili po sobie pamiątki i nasienia cnoty, to „byli jakoby nie byli”. — Dlatego nie rób sobie z tego wiele, żeś biedny i mało na świecie u ludzi znaczysz, że cię szczęście mija, a za mniej zasłużonymi goni i dzielnie im dopisuje — to wszystko same marności i nędzota ludzka. Wszakże nieskończenie lepiej jest, że nam świat naszej pracy i …More
Zazdrości rodzicem jest szatan. Pozazdrościł najwyższemu Bogu jego wielkości i chwały, i został za to na wieki odrzuconym. Pozazdrościł pierwszej parze ludzkiej ich szczęścia i póty ich kusił, aż do upadku przywiódł, co i pismo święte potwierdza: „Z zazdrości diabelskiej weszła śmierć na okręg ziemi„. (Mądr. 2). Przy naszej wspólnej nędzocie, czegóż sobie zazdrościć mamy? Jest kto majętniejszym? Majątek nie jest tak wielkim szczęściem, jak się wydaje. I owszem dla wielu jest zgubą. Kto się wzbogacił krętactwem, oszustwem, zdzierstwem, temu nie ma co zazdrościć, raczej litować się nad takim, że się uwikłał w sidła diabelskie. Dobra doczesne są przeszkodą w drodze do doskonałości życia, są kamieniem i cierniem tamującym wolny i swobodny nasz pochód do Boga i wieczności, dlatego też Święci Pańscy rozpoczynali swój świątobliwy żywot od tego, że się najprostszym sposobem pozbywali pierwej ciężaru majątkowego, doczesnych trosk i kłopotów, aby się tym łatwiej całkowicie oddać mogli …More
Grzesznikiem jesteś, niebieskiego Lekarza masz też w Kościele. Niestety, brakuje tylko dobrej woli, albowiem wielu wyznają na spowiedzi swe grzechy, żałują, i błagają miłosierdzia bożego, ale w krótkim czasie na wszystko zapominają, bo im żal rozstać się z rozkoszami świata. Chcieliby grzesznicy i Bogu służyć i zarazem pić z kielicha uciech światowych, chcieliby dwom panom służyć — i to jakim dwom panom? Takim, co się mają w nienawiści, bo Bóg i czart nienawidzą się. Toć to jest nieszczęście, że ludzie mało mają odwagi przerwać te powrozy, co ich z grzesznym wiążą światem. Pismo święte wręcz potępia taką służbę: „Cudzołożnicy — oto woła sam Bóg — nie wiecie, iż przyjaźń tego świata, jest nieprzyjaciółką Bożą? Ktobykolwiek kiedy chciał być przyjacielem tego świata, stawa się nieprzyjacielem Bożym (Jak. 4). Wiem ja, że każda tkliwa i pobożna dusza, z błogim uczuciem czytała dzisiejszą Ewangelią. To mało czytać, bo to rzecz łatwa i nic nie kosztuje. Zmiana, i jeszcze raz powtarzam …More
Nikt – powtarzam: nikt – kto nie staje w obronie chrześcijan, nie ma prawa w żadnej sprawie powoływać się na Boga ani używać krzyża jako symbolu swojej wiary, ponieważ jego ojcem jest szatan. Chociażby się wydawał oddanym wiernym, nim nie jest! Chociażby powtarzał dziesięć razy dziennie „Szczęść Boże” czy inne chrześcijańskie pozdrowienia, jego dusza jest zakłamana i niegodna imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa! Szatan jest nie tylko ojcem kłamstwa, ale także hipokryzji. Sprzymierzanie się z wrogami Boga w obronie wiernych religii, której wyznawcy systematycznie mordują i prześladują chrześcijan, jest szczytem hipokryzji. Lewica, a zwłaszcza ta radykalna, jest zaciętym wrogiem samego imienia Pana Naszego Jezusa Chrystusa. Nie ma żadnego usprawiedliwienia na łączenie się z nią w celu ratowania odwiecznego wroga, jakim są wyznawcy islamu. Nie można takich ludzi – jak mówi św. Jan – nawet pozdrawiać.
Rozważ jeszcze i to, że owieczek nie trzeba na paszę popędzać jak woły, konie i nierogaciznę, ale one potulnie i ochoczo same idą za pasterzem. On idzie zawsze naprzód, a owieczki gromadą idą za nim. Dosyć mu tylko odezwać się głosem swym, a one zaraz poznają ten głos i są posłuszne. Weźmij sobie z tego tę naukę dla siebie, abyś życiem gorszącym nie zmuszał swego pasterza kapłana, iżby karceniem i karą duchowną popędzał cię ku dobremu, bo natenczas stałbyś się według słów pisma świętego „jako koń i muł, którzy nie mają rozumu“ (Ps.31), stałbyś się nieposłusznym i swawolnym kozłem, o jakich Zbawiciel mówi, że ich na sądzie ostatecznym postawi po lewicy.
Gdybyś się godził o służbę z gospodarzem takim, co go wszyscy ludzie znają jako człowieka sumiennego, dobrego i bogatego, i gdyby on ci powiedział tak: Dobrze, kiedy chcesz przyjmuję cię do służby, dam ci jeść i czego ci potrzeba, będziesz pracował w roli, będziesz orał, siał, zbierał i wszystko co wymłócisz, weźmiesz dla siebie. Ja i tak jestem bogaty, to tego nie potrzebuję. Panie! zawołałbyś, czy ze mnie żartujesz? Nie, z ciebie nie żartuję, wierzyć mi możesz, bo nigdy jeszcze słowa danego nie złamałem. Otóż służąc Bogu Chrystusowi, dla siebie pracujesz, bo jak przyrobisz i naskładasz sobie wiele uczynków dobrych, to to wszystko jest twoje, zabierzesz je z sobą na tamten świat i będziesz tym żył przez całą wieczność. Gdybyś zaś godził się o służbę z panem takim, o którym wszyscy ludzie wiedzą, że jest chytrym, złośliwym kłamcą i znanym krzywdzicielem ludzi, o którym przestrzegano by cię tak: On cię z ochotą przyjmie do służby, da ci trochę lichej karmy, co nawet głodu …More
O mizerny człowieku! Wiem, że kochasz wolność, bo cóż nad nią dla człowieka milszego i droższego? To zrzuć z siebie to brzemię grzechów, które duszę twą uciska i do ziemskich błyskotek i mamideł przyciska. Zrzuć te kajdany grzechów, którymi cię coraz to silniej zły duch krępuje, abyś się stał niewolnikiem jego, i jego szatańską czynił wolę. Pomnij, że komu służysz, ten ci będzie płacił. Jeżeli tu na świecie służysz u dobrego i bogatego pana, to jesteś pewny, że z końcem służby zapłaci ci dobrze i jeszcze przyda jaki podarunek. Jeżeli służysz u człowieka złego, to on ci wiele obiecywać będzie, aby cię tylko okłamał i zwabił do siebie, ale po ukończonej służbie skrzywdzi cię nielitościwie. Otóż szatan pokusą światową wabi cię do siebie, abyś mu służył i czynił jego przeklętą wolę, obiecuje ci jakieś rozkosze na tym świecie, gdy mu się poddasz. Jakoż da ci czasami pokosztować troszkę z tych rozkoszy, które ci się obrzydzą, a w końcu zatruje ci zdrowie i życie i ciało i …More
The soul weeps, the body weeps, how much strength is left in me? How much time for redemption? The weight of sins crushes, the lack of humility kills. In the shadow of trees, I’ll sit in silence, fade into oblivion. Such is my fate, my destiny. I won’t rise like a phoenix from ashes. I am but wretched dust— nothing will remain of me. You gave me wings—but I cut them off, You gave me life—but I wasted it. Tell me, please, what is left for me? How much sorrow and suffering? Or perhaps joy in rebirth? I perish each day. But do I rise anew? In the shadow of a tree, I’ll sit in silence, no one will weep if I never return.
Częstokroć prosty chłopek, jeżeli on się Boga boi i jest poczciwym, daleko większą posiada mądrość, niż niejeden uczony po ludzku. Bo on, ten prostaczek, ale w sercu pokorny, oświecony jest światłością z nieba, to jest nauką i przykładem Pana Jezusa. A że prawdziwie oświecony, pokazuje się z tego, że on swoim rozumem sięga i docieka bardzo daleko i bardzo głęboko. Podczas gdy ludzie uczeni po ludzku, rozumem swym błądzą po rzeczach takich, które przynoszą pieniądze i wygodne życie, to taki prostaczek z wiarą, sięga swym rozumem aż poza grób, aż we wieczność i według tego poznania kieruje on życiem swym. W taki sposób jest on prawdziwym mędrcem. Ono się kiedyś pokaże, kto jest prawdziwie mądrym, czy ten kogo oświeca światłość wiary, czy ten, kogo oświeca światłość wiedzy ziemskich korzyści i zmysłowego życia. Można się o tem przekonać z następujących słów Pisma świętego: Grzesznicy takie żale w piekle zawodzić będą: „Ci to są, któreśmy niekiedy mieli za pośmiech i za przysłowie …More
The rise of Freemasonry and the French Revolution marked the march of the Antichrist—or more precisely, antichrists—through the world. The beautiful human slogans of “Liberty, Equality, Fraternity” initiated a genocide on an unprecedented scale. The Vendée was only the bloody beginning, leading to other revolutions with millions of victims, up to today’s slaughter of unborn children—abortion—and its direct consequence, the killing of the elderly and sick—euthanasia. We must not forget that war still rages, devouring thousands of lives. Yet the Revolution also revealed the strength of the few true shepherds. Priests had to hide and risk their lives to reach the faithful and offer sacrifice to God. Only a few, as always, but despite the threat of the guillotine, they did so. Now, during the apostasy, we hear demands from the clergy that people should travel 200 km or more to reach them. Of course, the only thing they risk is an inflated ego and perhaps a loss of income. Really? A good …More
Opium war on China (David Sassoon) was play book for 1960s with sex and rock n roll added to the mix . Hollywood ,CIA (LSD) etc in cooperation with the school of Frankfurt pushing cultural Marxism and then the heresy of modernism in the catholic church . All have there roots in communist Zionism and Freemasonic wasp
Chcesz, abyś usłyszał słowa Zbawiciela: „grzeszniku wstań“, chcesz aby cię Zbawiciel dotknął łaską swoją i duchem pokuty, musisz wprzódy stanąć, to jest, musisz poprzestać i jakby stanąć w grzechach i nawrócić się z drogi grzechowej, i zwrócić się z powrotem do Naim, to jest do miasta wesela. Pycha, łakomstwo, nieczystość, nienawiść ku bliźnim braciom twym, oto czterech najprzedniejszych grabarzy, którzy cię niosą na potępienie, a po drodze odmieniają się z innymi. Przestańże zatem, przestań grzeszyć, nie obrażaj już więcej majestatu Boskiego, a nie daj się unosić złym żądzom i pożądliwościom ciała twego, bo jak się dozwolisz unosić, może ci się tak przytrafić, że się już nie spotkasz ze Zbawicielem, a ci grabarze, to jest pożądliwości cielesne, zaniosą cię do piekła i tam cię pogrzebią, jako pogrzebali bogacza ewangelicznego. Przestańże grzeszyć, a nie dozwalaj się tym grabarzom wynosić z miasta wesela, ale obwaruj jego bramy i mury, aby się tam nieprzyjaciel twój nie zakradł …More
“Blessed be the Lord my God, who teacheth my hands to fight, and my fingers to war.” — Psalm 143:1 (Douay-Rheims Bible Slowly, quietly, in the hush of prayer, From the darkness, the cross emerges clear. A bright glow lights the room, The time of penance draws to its end. The merciful waiting, Lord, with which You blessed us, Now ends with relentless might. Thrown into fire, I fought, In cold silence, I waited, Like steel, I was tempered. Slowly, quietly, in the hush of prayer, Justice raises the sword.
Każdy złodziej, oszust, krętacz, lichwiarz, zdzierca jest zaślepionym, bo za rzeczy znikome, sprzedaje zbawienie duszy swej, zatem oszukuje samego siebie. Jeżeli Ezawa, który bratu swemu Jakubowi sprzedał za miskę soczewicy pierworodzeństwo, a z nim i dziedzictwo ojcowskie, jeżeli jego nazwać by można zaślepionym, chociaż ta zamiana tak wielką rzeczą nie jest, to jakże nazwać tych, którzy dla pieniędzy i doczesnych korzyści sprzedają synostwo boże i dziedzictwo swe w niebie, a natomiast ściągają na siebie wieczne kary w piekle? Czyż to nie jest zaślepienie?
Chrystus Pan uczy: „Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Albowiem, którym byście sądem sądzili, sądzeni będziecie; i którą miarą mierzyć będziecie, odmierzą wam. A cóż widzisz, źdźbło w oku brata twego, a tramu w oku twoim nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć pierwej tram z oka twego, a tedy przejrzysz, abyś wyrzucił źdźbło z oka brata twego”. — Widzisz, jak wielkie zyski obiecuje tu Zbawiciel tym, którzy swych bliźnich złośliwie nie osądzą, a przecież wolą się ludzie pozbyć tych zysków, aby tylko popuścić wodze językowi i wykąsać nim dobrze bliźniego swego. Pan Bóg, jako Sędzia surowy i sprawiedliwy, obiecuje grzesznikowi, że go łaskawie i miłosiernie osądzi, i żąda za to tylko tyle, abyśmy braci naszych złośliwie nie sądzili. Obiecuje bardzo wiele, a wymaga bardzo mało. Nie jestże to zaślepieniem pozbywać się tak nieocenionych korzyści, częstokroć nie tyle ze złości, ile raczej z głupiego nałogu wielomówstwa i lekkomyślności? Cóż powiedzieć o tych złośnikach, którzy nawet dobre …More
Panie Jezu Chryste! naucz mnie, jak mam krzyż dźwigać, a kiedy upadnę, podaj rękę do powstania. Tyś go niósł w cierpliwości, a ja w szemraniu i narzekaniu. A gdy upadnę, nie mam sił do powstania, bo jako rdza niszczy żelazo, tak grzech zniszczył siły duszy mojej. Moją siłą Ty jesteś, a wyrzekłszy się Ciebie, zostałem biedny, słaby, niedołężny. Powstałeś milczący, i dalej cierniową postępowałeś drogą, wiedząc, że na szczycie tej góry miała być spełniona ofiara, na ołtarzu krzyża, a Tyś był Barankiem ofiarnym. A ja, gdy upadnę, nie chcę powstać, nie ufam siłom własnym, zapominam o Tobie, nie ufam w miłosierdziu Twojem, i w pół drogi do nieba ustaję, zwątpiwszy w Tobie i w sobie! Oto nie stać, ale iść z krzyżem Zbawiciel rozkazał, bo tylko ten. kto wytrwa aż do końca, zbawion będzie! O Jezu! daj mi łaskę wytrwania, o to Cię proszę przez zasługi Twoje, który żyjesz i królujesz Bóg w Trójcy św. jedyny, na wieki wieków. Amen.
A tak ta sama ręka, która ujęła bicz z powrózków i nim gwałtownie wyrzucała przekupniów i bankierów z ich towarami ze świątyni, ta sama Boska karząca ręka i dzisiaj to samo czyni. Albowiem, kto rzuca codziennie tyle tysięcy ludzi na łóżko w choroby z tak rozlicznymi i ciężkimi boleściami? Kto dopuszcza tyle krwawych wojen jako karę za grzechy, gdzie krocie tysięcy ludzi z posiekanymi członkami od bólu jęczą prosząc, aby ich kto dobił? Kto niszczy gradem, wylewem, posuchą pola nasze, aby po tych klęskach ponosili ludzie utrapienia głodu i wszelkiej nędzy? Kto osieroca tysiące rodzin , zsyłając na ludzi jako karę za grzechy mory i powietrze? „Zmiłujcie się, zmiłujcie, przynajmniej wy przyjaciele moi — woła w boleści Job — albowiem ręka boska dotknęła mię”. Tak jest. Ta sama potężna ręka, która w dzisiejszej Ewangelii bierze bicz i nim karze złośników, ta sama to tak dotyka ludzkość dziś, zawsze i dotykać będzie aż do skończenia wieków. Obyśmy w karach Bożych uznawali ojcowską …More
Abyśmy zaś błogosławieństwo Boskie na siebie ściągnęli, potrzeba abyśmy we wszystkich naszych sprawach szukali chwały Boga i zbawienia duszy naszej. To jest jedyny cel żywota naszego. „Wszystko cokolwiek czynicie, czyńcie to na chwałę boską“ — tak nas uczy Pismo święte. A tak praca, jedzenie, wypoczynek, spanie, wszystko to ma być czynione z myślą o Bogu. O jakże piękny przykład i naukę daje nam w dzisiejszej Ewangelii Zbawiciel nasz, iż pierwej, niźli rozdawał chleb, „dzięki czynił”. A jako drugi Ewangelista mówi: „podniósłszy oczy swe błogosławił. Nie uczynił Zbawiciel tego, żeby on sam mocy nie miał rozmnażania chleba onego, ale oprócz tego, że wszystko ciągnął i obracał ku czci i chwale Ojca swego niebieskiego. W czym nas nauczył, abyśmy przy używaniu pokarmów, do zachowania życia naszego potrzebnych, dziękowali Panu Bogu, z którego łaski życie i wychowanie mamy. Niestety! zwyczaj ten chwalebny, utrzymuje się jeszcze poniekąd a ludu uboższego, gdy przeciwnie do stołów …More
Dlaczegóż idąc brzegiem koło rzeki, lub ścieżką na stromej górze, ostrożnie stąpasz i pilnie baczysz, abyś nie spadł na dół i nie połamał kości? Dlaczegóż idąc po drabinie, rękami trzymasz się szczeblów? Dlaczegóż w czasie zimy tak troskliwie odziewasz swe ciało? Dlaczegóż tak pilnie unikasz niebezpieczeństw, które grożą chorobą lub utratą życia? — Rozumie się, unikasz tych okazji, aby życie ciała zachować od uszkodzeń i zguby. Ażaż ciało — mówi pismo św. — ważniejsze jest, niż dusza? Jeżeli zatem tyle trosk i mozołów, tyle pracy i gwałtu zadajesz sobie dla uniknienia szkodliwych okazji, mogących zgubić ciało, dlaczegóż tego nie czynisz dla duszy? Wszakże gdybyś ciało najtroskliwiej przestrzegał od okazji choroby i śmierci, i tak go na zawsze nie uchronisz od śmierci. Mówią niektórzy, że dusza ludzka tak chwytliwa jest na pokusy, jak słoma na ogień, przeto trudno ją ustrzec od grzechu. — Pytam, dlaczegóż stodoły strzechą poszyte po kilka lat stoją i nie spalił ich …More